Szybki kontakt: 517 258 232

34 374-06-28

Stworzenie dobrego klimatu w domu

Dom i jego dobry klimat tworzy też cisza, samotne chwile i modlitwa. Do takiego domu przychodzi w łagodnym powiewie Bóg i pragnie mówić do serca.

modlitwaModlitwa domu

 

Potrzeba wyciszenia i klimatu modlitwy jest ważna. Tymczasem niejednokrotnie wchodząc do domu włącza się radio, telewizor, puszcza się muzykę, ale wtedy nie ma właściwego miejsca i klimatu do dialogu, słuchania, modlitwy i wyciszenia.

Czasami taka postawa może być ucieczką przed świadomością, że ludzie wspólnie mieszkający nie mają sobie wiele do powiedzenia. Samo zaś odkrycie, że nie ma się sobie nic do powiedzenia, może stać się odkrywcze i inspirujące.

Nie ma prawdziwego domu, w którym nie ma klimatu spotkania, zaufania, nie ma klimatu modlitwy. Modlitwa wprowadza Boga w ludzkie relacje. W tym kontekście jest spotkaniem z domownikami w wymiarze duchowym. Modląc się - pisze K. Gibran - wznosimy się w przestwory powietrzne, by iść naprzeciw tym, co o tej samej modlą się godzinie, a których inaczej nie spotkalibyśmy nigdy. Niechże więc te spotkania w niewidzialnej świątyni będą słodyczą komunii i zjednoczenia ekstazą. Dom, który napełniony jest modlitwą otwiera człowieka na drugiego człowieka. Każdy wchodząc w autentyczną modlitwę uczy się wychodzić z własnego osamotnienia, dzięki czemu staje się gościnny dla innych. Znika wtedy lęk, który ukrywa niekiedy wzajemną wrogość i niechęć. „Dopóki jesteśmy osamotnieni - pisze H. Nouwen - nie możemy być gościnni, ponieważ jako ludzie osamotnieni nie możemy stworzyć wolnej przestrzeni. Nasza własna potrzeba zaspokojenia wewnętrznej żądzy osamotnienia każe nam się kurczowo trzymać innych, zamiast tworzyć dla nich przestrzeń”. Powracając do modlitwy można powiedzieć, że właśnie ona otwiera w ludziach przestrzenie, w których mogą się bez lęku i pełni ufności spotkać.

Gościnność domu

 

Gościnność, czyli otwartość, zainteresowanie tymi, którzy żyją obok, którzy pragną się spotkać z nami również tworzy dom. Gościnność domu to błogosławieństwo dla jego mieszkańców. Warto przypomnieć sobie gościnność Abrahama i jego domu (Rdz 18,1-33). Przyszło trzech wędrowców, którzy byli aniołami, w nich Bóg przyszedł do Abrahama, który doświadczył błogosławieństwa. Podobnie dzieje się w domu Łazarza, Marii i Marty (Łk 10,38-42). Jezus przychodzi do nich, do ich domu, do normalnych ludzi. Zobaczmy, że w tym domu płynęły łzy, bo zmarł Łazarz, a Przyjaciel Jezus nie przyszedł, żeby go uzdrowić. Przychodzi później, aby ukazać wielkie dzieła Boże (J 11,1-44). Gościnność domu może jednocześnie rodzić łzy i błogosławieństwo. Gościnność domu Łazarza i Marty to posługiwanie dla tych, którzy przychodzą, to postawa słuchania i przyjęcia gościa.

I wreszcie - gościnność domu to stół, który jest w jego centrum. Stół, który gromadzi, przy którym człowiek łamie chleb i dzieli się słowem (J 12,1-11). Jezus przychodził do takiego domu, w którym czuł się otoczony życzliwością i miłością.

Gdy odwiedzałem ludzi, miałem okazję ich spotkać i zobaczyć jak przepiękne mają domy. W niektórych z nich zastanawiałem się dla kogo je zbudowano. Wszystko przepiękne i wybornie dobrane, wyszukane style i wykończenia, ale brakowało w nich ciepła i żyjących ludzi. Dla kogo są te domy? Czy tam można żyć? Czasami odczuwałem niepokój i lęk, by wejść i poczuć się gościem, by nie naruszyć zewnętrznego piękna i wyszukanej harmonii. Dla kogo to wszystko? Kahlil Gibran tak mówi: Powiedzcie mi ludzie – czy macie to wszystko w waszych domostwach? Czy jeno zadowolenie i pragnienie wygody, które do domu wślizguje się niepostrzeżenie, jak gość co niebawem gospodarzem ma się stać i panem, a wkrótce zmieni się w pogromcę, co swym batem z waszych tęsknot chochoły uczyni? Wygoda aksamitne ma dłonie, lecz serce z kamienia.

Dom gościnny jest domem, w którym jest błogosławieństwo. To taki dom, w którym jest przestrzeń wolności i otwarcia się wzajemnie na siebie rodzi błogosławione owoce. Nie można zapomnieć także, że to nie tylko miejsce pomocy i przytułku dla innych, ale także gościnność dla tych, którzy w nim mieszkają i dla tych, którzy doń przychodzą.

Miejsce przekazywania tradycji

 

Dzisiejsza cywilizacja wchodzi do naszych domów ze swymi idolami i bożyszczami. Pragnie wpoić współczesnemu człowiekowi nowe, bardziej nowoczesne myślenie o stylu życia, o jego wymaganiach, o konieczności samorealizacji (tzw. selfizm), o budowaniu na innych wartościach. Dla tej cywilizacji liczę się tylko ja i moje potrzeby. Takie rozumienie i spojrzenie na człowieka, na to, kim jest i ma się stawać, sprawia, iż człowiek staje się idolem i bożyszczem. Staje się nowym bogiem, a psychologia, z której czerpie wiele dobra, inspiracji, może stać się nową religią. Krótko mówiąc, selfizm staje się formą bałwochwalstwa. Takie podejście do życia w rodzinie odbiera człowiekowi poczucie bycia w jedności z innymi i wspólnego budowania domu. Domu i wspólnoty nie buduje i nie tworzy grupa egoistów zapatrzonych w siebie i swoje potrzeby. Domy i wspólnoty są budowane przez ludzi, którzy potrafią przekraczać siebie, wychodzić z kręgu swoich egoistycznych interesów, widzą potrzeby innych i potrafią na nie odpowiedzieć.

I właśnie dom jest tym miejscem, w którym kształtuje się ludzi otwartych na innych, gotowych oddać się jakiemuś dziełu, poświęcić się dla człowieka, z którym dzieli się miłość, i także służyć Bogu, w którego się wierzy. Zadaniem domu jest tworzenie atmosfery, w której człowiek uczy się mówić „nie” wszelkim idolom i bożyszczom, i to ona napełnia człowieka siłą, aby mógł się temu wszystkiemu przeciwstawić. Dom nie może być miejscem życia wygodnego i dostatniego, ponieważ wygoda ma aksamitne dłonie, a serce z kamienia.

Modlitwa o dobry klimat w domu

 

Panie, który wlałeś w nasze serca tęsknotę za domem – wypełnij ją aż po brzegi.

Spraw, aby nasz dom nie był dla nas tylko miejscem schronienia, ale również miejscem spotkania i dialogu, aby nie rzeczy, ale ludzie byli w nim ważni.

Spraw, aby stawał miejscem, w którym czuję się rozumiany i w którym potrzebuję rozumieć innych.

Panie, nasz Boże, przychodzisz do domu człowieka, do domu synów ludzkich w gościnę, ale po prostu i często nierozpoznany. Przychodzisz jak do Abrahama, jak do Marty, Łazarza i Marii i korzystasz z naszej gościny.

Prosimy Cię, abyśmy potrafili rozmawiać z Tobą w tym domu, prosimy Cię, aby nasz dom był rzeczywiście naszym domem.

Panie, prosimy Cię, aby w naszych domach nie brakło modlitwy, która jest wymiarem gościnności i otwartości na Ciebie. Ucz nas prawdziwej gościnności!

Panie, niech Twe błogosławieństwo spłynie na nasz dom!

Ks. Tadeusz Kotlewski SJ

Ks. Tadeusz Kotlewski SJ – w zakonie od 21 VIII 1978, święcenia kapłańskie przyjął 31 VII 1985, dr teologii, wykładowca teologii duchowości i psychologii na Papieskim Wydziale Teologicznym Sekcja Bobolanum, kierownik Podyplomowego Studium Duchowości.